Dziewczyna siedziała na błoniach opierając się o drzewo. Łzy zdążyły już wyschnąć. Została pustka... Wielka wyrwa w jej sercu. A przecież obiecała. Obiecała sobie, że będzie silna. Zamknęła swoje serce na klucz i schowała daleko na dnie. A jednak nie ukryła go tak głęboko, jak myślała. Długo siedziała na dworze. Całą wieczność, mogłoby się wydawać. Odetchnęła głęboko. "To był ostatni raz" pomyślała.
Chłopak płonął. Płonął z rozpaczy. Co jak co, ale to uczucie było mu obce. Nie wiedział co począć. Dlaczego on? To nie miało sensu. Nie mógł uwierzyć. Po prostu nie mógł. "Będę silny!" pomyślał. Zsunął się z krzesła i szybkim krokiem wyszedł z mieszkania.
_________________________________________________________
To mój pierwszy blog, więc na razie mam problemy z ogarnianiem blogspota. Prolog jest bardzo krótki, wiem, ale nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów. Posty będą ok 1 w tygodniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz